To był ciężki rok dla branży

W ubiegłym roku zmarło w Polsce blisko 480 tys. osób, a urodziło się tylko oko-ło 355 tys., zmarło o 125 tys. obywateli więcej niż przyszło na świat Takiego złego bilansu demografi cznego nie odnotowano od 1945 roku. Przyczyn zgonów było wiele, najwięcej z racji wieku, chorób, wypadków itp. Te dane będą w GUS-ie. Nas interesuje co innego. Czy dla branży pogrzebowej był to „rok żniw”,
jak twierdzą niektórzy komentatorzy? Absolutnie nie – stwierdził prezes Polskiej Izby Pogrzebowej, Robert Czyżak, w wypowiedzi dla Polskiego Radia I podał powody.

Przede wszystkim pandemia wprowadziła chaos, nic nie można było zaplanować, zburzyła ustalony od dziesiątków lat porządek, przewi-dywalność zgonów w różnych porach roku. To wymagało od przedsiębiorstw zwiększonych wysiłków i wzrost kosztów związanych z suro-wymi przepisami sanitarnymi, a jed-nocześnie zmniejszenie przychodów. Pogrzeby były skromne, mniej kwiatów i  wieńców, zero styp. Wytwórcy trumien nie wiedzieli jak ustawić pro-dukcję, zwłaszcza, że covid-19 branży nie ominął. W niektórych regionach Polski mieliśmy nawet 50–60 proc. więcej pracy niż w analogicznym roku 2019 – mówił w radiu Robert Czyżak – Wiązało się to z  ogromnymi nakładami pracy, ale często również z brakiem dostępu do trumien. W czasie pandemii w części zakładów produkcyjnych były ograni-czenia kadrowe w związku z kwaran-tanną, czy problemami fi nansowymi, co uniemożliwiało prowadzenie dzia-łalności. Nie wszyscy przedsiębiorcy wytwarzający trumny pozyskali ochro-nę tarczową. Nie posiadaliśmy także dostatecznie dużego wyboru wszyst-kich materiałów zabezpieczenia bez-pośredniego i  pośredniego naszych pracowników. Czasowo ograniczony był dostęp do zakupu materiałów ta-kich jak: maski ochronne, rękawice, fartuchy, gogle i kombinezony.

W niektórych regionach Polski mieliśmy nawet 50–60 proc. więcej pracy niż w analogicznym roku 2019 – mówił w radiu Robert Czyżak

Tak więc, większa liczba zgonów i  pogrzebów nie przełożyła się na okres prosperity w branży funeralnej. Pogrzeby covidowe wyglądają zupełnie inaczej niż tradycyjne. Zwłoki nie mogą być umyte, poddane kosmetyce pośmiertnej, ani ubiera-ne. Są składane do hermetycznie zamykanych worków. Worek jest dezynfekowany, później zwłoki są składane w kolejny worek, znowu dezynfekowany i  tak zamknięte trafi ają do trumny, która jest za-mykana i dezynfekowana. Nie ma możliwości otwierania trumny przed pochówkiem. Ponadto, ponieważ liczba osób odprowadzających zmarłego jest ograniczona, rodziny wybierają skromne, tańsze trumny. Wydatki na pogrzeby spadły o kilkadziesiąt procent. Su-marycznie zarobki były porówny-walne z  tymi z  2019 roku, przy zdecydowanie wyższej liczbie pogrzebów – do ok. 70 tys., czyli ok. 15 proc, i większej liczbie czynności wykonywanych przy przygotowywaniu pochówków. W najbardziej intensywnym okresie jesiennym (apogeum przypadło na 45. ty-dzień roku) w dużych aglomeracjach na pogrzeb trzeba było czekać nawet kilkanaście dni, podobnie jak na kremację. W przypadku zgonów COVID-owych na spopielenie zwłok rodziny decydowały się w  60 proc., natomiast wśród pozostałych proporcja jest zwykle odwrotna – w  ok. 40 proc. przy-padków następuje kremacja, w 60 proc. – tradycyjny pochówek.

Z powodu wysokiego ryzyka epidemiologicznego

Dla pracowników firm pogrzebowych Polska Izba Branży Pogrzebowej wnioskowała do Ministerstwa Zdrowia o możli-wość ich wcześniejszego zaszcze-pienia. 1 lutego, od dyrektora De-partamentu Innowacji w Ministerstwie Zdrowia, Jarosława Kieszka, nadeszła jednak odpowiedź odmowna. Byłem zdumiony, bo jeste-śmy na pierwszej linii frontu, dosyć mocno narażeni na zakażenie się koronawirusem. Wiąże się to nie tyle z odbiorami osób zmarłych ze szpitali, bo tam mamy określoną przyczynę zgonu, więc nasze służby są odpowiednio przygotowane w zależności od tego, czy było zakażenie, czy też nie – tłumaczy Robert Czyżak. – Natomiast chodzi raczej odbiór osób, które umierają poza szpitalami, w  domach czy ośrod-kach pomocy społecznej – kończy wypowiedź dla Polskiego Radia prezes PIBP, Robert Czyżak. 

Previous Post
Next Post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.