PUK z Lublina, dziarski 63-latek

Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Lublinie powstało w 1958 roku. To był rok, w którym powoli kończyła się odwilż polityczna, ale nadal wypuszczano więźniów politycznych i żołnierzy wyklętych, którzy przeżyli stalinizm. Można powiedzieć, że PUK narodził się pod jeszcze dobrą gwiazdą. Przeżył komunizm , ale na transformację ustrojową i gospodarczą nie był gotowy. Pewnie padłby pod murem cmentarza, gdyby nie państwo Dulniakowie, którzy wykupili w 2007 r. ledwo zipiącą firmę i w ciągu paru lat przekształcili ją w rodzinną, dobrze prosperującą spółkę.

Rozmawiamy o tym z paniami: Haliną Dulniak – prezesem PUK spółka z o.o. i Barbarą Dulniak, jej synową – wiceprezesem.

BP Kupując PUK 14 lat temu zostawiliście państwo starą nazwę, wbrew tendencji, która kazała wybierać dla domów pogrzebowych nazwy z mitologii greckiej, rzymskiej, a nawet egipskiej. Dlaczego?

– To proste. PUK powstał w 1958 roku, miał już 50 lat, nazwa PUK, a nie jakaś tam „komunałka”, wsiąkała w  społeczność Lublina i okolic przez pół wieku, toteż uznaliśmy, że należy ją zostawić i przejąć historię zakładu, będąc kontynuatorem, dlatego w 2022 roku nie będziemy obchodzili 15-lecia naszego rodzinnego przedsiębiorstwa, ale 65-lecie PUK-u. To najstarsze przedsiębiorstwo pogrzebowe w Lublinie. W  roku 2002 państwowy PUK, duże i  jakoś prosperujące mimo rosnącej konkurencji prywatnych domów pogrzebowych w Lubelskiem, przekształcono w  spółkę pracowniczą i zaczęła się jazda po równi pochyłej, bo jak coś jest wszystkich, to jest niczyje, więc wkrótce firma popadła w  długi, weszli komornicy, banki nie chciały dać kredytów…
Siłą inercji spółka dociągnęła do 2007 roku, kiedy to wystawiono ją na sprzedaż. 

Cały czas inwestujemy w PUK, rozbudowaliśmy chłodnię, zmodernizowaliśmy salę pożegnań. Staramy się działać zgodnie z naszymi przekonaniami, uczciwie, nie nastawiać się na zysk, na wyrywanie pieniędzy od rodzin

BP Czy przed zakupem PUK-u byliście państwo jakoś związani z branżą funeralną?

– I tak, i nie – mówi pani Halina.

– My mieliśmy z mężem firmę kamieniarską, która wykonywała nagrobki na zlecenie, ale generalnie handlowaliśmy kamieniem. I handlujemy dalej, ponieważ firma Granit Dulniak istnieje i jest największą firmą tego typu w Lublinie, która obecnie ma zakład produkcyjny i  hurtownię gotowych wyrobów Granit Dulniak sp. z  o.o.. Prowadzie je mąż, Zbigniew, z  dwoma synami, Michałem i Rafałem, ja z Basią, żoną Michała, zajmujemy się Przedsiębiorstwem Usług Komunalnych PUK.

BP Jakie usługi PUK oferuje?

– Wszystkie, jakie są niezbędne do przeprowadzenia pochówku. Czyli pogrzeb kompletny, od A do Zet. Prowadzimy transport zwłok w  obrębie kraju, gdy trzeba je sprowadzić z zagranicy, korzystamy z usług innych fi rm. Nie produkujemy trumien, ani urn, ani zniczy, ubiór dla zmarłego kupujemy od wyspecjalizowanego producenta, natomiast ubiory służbowe dla załogi szyje nam na zlecenie fi rma krawiecka. Nie administrujemy cmentarzem, nie mamy krematorium itd. PUK jest klasycznym zakładem pogrzebowym.

 BP Jakie pochówki dominują na lubelszczyźnie?

– Klasyczne: trumna na ogół dębowa, mniej lub bardziej okazała lub tańsza – sosnowa, grób murowany, ziemnych w zasadzie nie ma. Kremacje są i jest dostrzegalna tendencja wzrostowa w czasie covid, ,ale klasyka górą. 

BP Komu zlecacie panie kremacje?

– Współpracujemy z firmą Hades z Czerniejowa i krematorium Beczkalski w Trawnikach.

BP A skąd bierzecie panie trumny?

– Te dębowe robi dla nas stolarnia na nasze indywidualne zamówienia, a trumny sosnowe do klasycznych pochówków i do kremacji dostarcza nam hurtownia Funero. Natomiast urny bierzemy z firmy Plastmet jak również z  innych mniejszych fi rm lokalnych. Często wybieramy jakość, a nie cenę.

BP A jakimi karawanami puk dysponuje?

– Mamy siedem karawanów Mercedesa, 6Vito i ostatnio kupiliśmy nowiutką limuzynę Mercedesa, którą zabudowała firma Young Cars. To auto z napędem na cztery koła, bo u nas teren zróżnicowany, taki napęd jest dużym udogodnieniem w naszych warun-kach klimatycznych. Ponadto mamy dwa Melexy i Toyotę Proace City. Jako ciekawostkę dodam, że jak kupowaliśmy PUK w  2007 roku, to miał on dwa zdezelowane Polonezy przerobione na karawany.

BP A sam obiekt też rozbudowaliście?

– To nie było konieczne PUK jest naprawdę duży, teren też jest wielki są na nim budynki techniczne, magazyny, na tym terenie zlokalizowaliśmy więc hurtownię kamieniarską oferującą gotowe wyroby. Przewidując jednak konieczność rozwoju obu przedsiębiorstw w  przyszłości, dokupiliśmy dwa hektary gruntów graniczących z PUK-em.

BP Prowadzicie panie usługę transportu zwłok w obrębie kraju, zdażąją się wyjazdy do innych regionów polski ?

– Oczywiście, ostatnio sprowadzaliśmy zmarłych z Pomorza jak również z Wrocławia czy Warszawy. Dużo jest dalekich wyjazdów, ale przede wszystkim odbieramy ciała z naszego regionu.

BP Czy w lublinie można jeszcze zrobić pogrzeb za kwotę zasiłku zusowskiego, czy to jest raczej nierealne?

– Jeśli ktoś ma swój grób, a często ludzie starsi posiadają groby rodzinne, to wówczas kwota 4000 zł wystarczy na skromny tradycyjny pochówek.

BP A ile kosztuje miejsce na podwójny grób na lubelskim cmentarzu komunalnym?

– To zależy od tego, w której części cmentarza chcielibyśmy kupić miejsce, ale na ogół około 4000 zł. Pochówki są do ziemi czy w grobach murowanych?

– U  nas, na cmentarzu na Majdanku, tylko do grobów murowanych. Nie ma tradycji chowania zwłok do grobu ziemnego. Chyba, że miasto likwiduje stare groby, które są zaniedbane i nikt ich nie odwiedza od lat, więc można takie miejsce taniej kupić na pochówek ziemny.

BP Czy chcecie panie coś powiedzieć, o co nie zapytałem?

– Cały czas inwestujemy w PUK, rozbudowaliśmy chłodnię, zmodernizowaliśmy salę pożegnań. Staramy się działać zgodnie z naszymi przekonaniami, uczciwie, nie nastawiać się na zysk, na wyrywanie pieniędzy od rodzin. Chyba dlatego cieszymy się uznaniem i poważaniem w Lubelskiem. Dbamy o wygląd naszego personelu, dbamy o  estetykę karawanów, muszą być zawsze lśniące. Ubiory dla zmarłych zamawiamy w reno-mowanej firmie lubelskiej Carmen. Pogrzeb organizowany przez PUK musi mieć odpowiednią oprawę, dlatego staramy się wykonywać wszystkie nasze usługi na wysokim poziomie, z  należytym poszanowaniem i godnością dla zmarłego, jak i dla Rodziny.

BP A jak tu jest z konkurencją ?

– Chyba podobnie jak w innych regionach. Takich firm, jak nasza, działających tak, abyśmy miały czyste sumienie jest wiele. A konkurencja jest potrzebna, tylko, żeby wszyscy opierali się na zdrowych i uczciwych zasadach. Dodamy, że jesteśmy członkami Polskiej Izby Branży Pogrzebowej od 2019 roku, mamy ochronę prawną, jak również inne możliwości wsparcia, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni.

Previous Post
Next Post