Krematorium Polska – jedyne takie w kraju!

Trumna z przeszklonym wiekiem znana jest od stuleci, ale to śląska fi rma Rauden wpadła na pomysł, aby ją wykorzystywać w czasie pandemii covid-19 wywołanej chińskim koronawirusem, który cały czas mutuje i zbiera śmiertelne żniwo na świecie. W parze z trumną idzie transparentny worek na zwłoki covidowe. Oba te produkty mają umożliwić rodzinie identyfi kację ciała bliskiej osoby, z zachowaniem reżimu sanitarnego.

BP Skoro w  tym roku Krematorium Polska będzie obchodziło ju-bileusz 5-lecia, to znaczy, że powstało w 2016 roku.

– Dokładnie we wrześniu 2016 roku – mówi Jerzy. – Krematorium jest zlokalizowane jest przy cmen-tarzu komunalnym na głogow-skim Brzostowie, przy ul. Świerko-wej – dodaje Małgorzata.

Kremujemy zwłoki zmarłych, przywożonych praktycznie z całej Polski, ponieważ usługę wykonujemy dość szybko

BP Jak to sobie Panowie wyobrażacie? Kto miałby ryzykować, aby myć i ubierać nieboszczyka zakażonego wirusem covid-19? Zakład pogrzebowy, za dodatkową opłatą?

 

– To prawda. Jako pierwsi w  kraju mieliśmy najlepszy na świecie piec kremacyjny brytyj-skiej produkcji, teraz mamy dwa takie piece. Budynek kremato-rium zajmuje powierzchnię 400 metrów kwadratowych. Wyposa-żony jest w kaplicę służącą rów-nież do pożegnań, chłodnie dla zmarłych, ma pełne zaplecze techniczne, bogatą wystawę urn, obszerne biuro. Ma też specjalnie przygotowany pokój dla osób oczekujących na odbiór urny.

BP Zdradzicie Państwo, jakie to piece ?

– To nie jest tajemnica. Krema-torium Polska wyposażone jest w najnowocześniejsze piece kre-macyjne angielskiej fi rmy FACUL-TATIEVE TECHNOLOGIES. Można je porównać do Rolls-Royce’ów, czy, jak kto woli, Mercedesów Mayba-chów – mówi pan Jerzy. 
Średni czas kremacji wynosi zaledwie 65-70 minut, co jest efektem 160 let-niego doświadczenia producenta pieca oraz zastosowanej najnowo-cześniejszej na świecie technolo-gii. Piec model FTIII nie emituje żadnych zapachów do otoczenia, dzięki zastosowaniu wysokowy-dajnego systemu ozonowania spa-lin, przed ich uwolnieniem do at-mosfery. Ponadto nasz piec wy-różnia najnowocześniejsza i zara-zem jedyna w swoim rodzaju me-toda chłodzenia prochów i odseparowania od nich różnych obcych elementów – co dzieje się w  systemie zamkniętym – wyja-śnia Jerzy Jarosz.

– Piec jest w pełni zautomaty-zowany. Kiedy podajnik wprowa-dzi trumnę do środka, sterujący piecem komputer żąda, aby wpi-sać do pamięci dane personalne zmarłego, wagę trumny z ciałem, nazwę zakładu pogrzebowego, który przywiózł zwłoki itp. Jeśli tego się nie zrobi, proces kremacji się nie rozpocznie. Ten system wyklucza w 100 % możliwość jakiejkolwiek ingerencji w proces kremacji. Rodzina ma 100% pewność, że odbiera właściwe prochy – m.wi Małgorzata Jarosz.

 BP Czy ta inwestycja jest już kom-pletna, czy macie Państwo wobec niej jakieś dodatkowe plany?

– Oczywiście, że mamy plany. Nasze krematorium pięć lat temu było obiektem w pełni nas satys-fakcjonującym, 400-metrowe wnę-trze robiło wrażenie, ale dziś to za mało, chcemy je rozbudować, po-większyć magazyn trumien itp. Je-steśmy też na etapie montowania profesjonalnego fi ltra do wyłapy-wania zanieczyszczeń spalin, też najlepszego na świecie, tej samej brytyjskiej firmy, co piece. To obiekt większy od pieca kremacyj-nego i droższy, bo kosztuje 450 tys. euro, ale już niebawem takie fi ltry będą obowiązkowe, musimy być na to przygotowani. Filtr może obsłu-żyć trzy piece, my mamy dwa, więc będzie możliwość zainstalowania trzeciego, gdyby zaszła taka po-trzeba, a  to wymaga rozbudowy obiektu– opisują swoje plany pań-stwo Jaroszowie.

BP ŻyczymBPy im dokonania tych zamierzeń. 

 

Previous Post
Next Post