Czarny scenariusz rynkowy

Kiedy w 2010 roku rząd Donalda Tuska zdecydował o obniżeniu kwoty zasiłku pogrzebowego z 6395,00 zł do kwoty zaledwie 4000,00 zł na rynku funeralnym wybuchła panika. Ludzie wyrażali obawę, że wkrótce nie będzie za co chować zmarłych. W ten sposób zaoszczędzono na Polakach rozpaczających po stracie najbliższych wiele milionów złotych, które za sprawą obecnego rządu zostały rozdysponowane w większej bądź mniejszej mierze na inne świadczenia. Tymczasem eksperci z branży pogrzebowej nie pozostawiają na rządowych „pomysłach” suchej nitki.

Przykładowo wartość świadczenia 500 +, które weszło w życie 1 kwietnia 2016 i które nie podlega waloryzacji podczas boomu inflacyjnego w Polsce straciło siłę nabywczą o praktycznie 20 procent. Co to oznacza? Że tak naprawdę beneficjenci tego świadczenia otrzymują w praktyce zaledwie 400 zł. Idąc dalej tym tropem możemy łatwo wysunąć analogiczne wnioski co do kwoty zasiłku pogrzebowego. Oliwy do ognia dolewają fakty, że zauważalnie wzrosły ceny drewna, paliwa, żywności a co za tym idzie utrzymania pracowników w firmach. Wzrosły również koszty ubezpieczeń oraz materiałów budowlanych nie wspominając już o ratach oprocentowanych zobowiązań kredytowych.

Z niedawnej wypowiedzi premiera wynika, że „biorąc pod uwagę siłę nabywczą złotówki, mamy zasiłek na bardzo przyzwoitym poziomie i nie mamy zamiaru go zmieniać”. 

Tymczasem Polska Izba Paliw Płynnych ogłasza jako „sukces” spadek cen oleju napędowego o 65 gr. w ciągu ostatniego miesiąca. Szkoda jednak, że te kwoty nie maleją tak szybko jak potrafią wzrosnąć. Za wszystko przychodzi zapłacić uczciwym przedsiębiorcom oraz ich klientom.

Previous Post
Next Post